Tak po prostu, przy kuchennym stole...
Durszlak.pl Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl Akcja: Nie kradnij zdjęć!
RSS
niedziela, 30 grudnia 2012

Święta, Święta i po Świętach.

Słoneczko za oknem, a tu czas przygotować się na pożegnanie Starego Roku. Znacie jakieś zabobonne metody na zaczarowanie Nowego Roku, aby był łaskawszy, lepszy, szczęśliwszy od Starego?

On twierdzi, że trzeba się po prostu dobrze nastawić na to, co przyjdzie. A ja się nad tym nadal zastanawiam, bo przecież co roku szczerze wierzę w lepsze, szczerze życzę najlepszego i zawsze 1 stycznia okazuje się tylko kontynuacją, ciągiem, dalszym 31 grudnia.

Zawsze  w zadumę wprawiały mnie wszelkie symboliczne granice, przejście z jednego w drugie. I chyba wniosek jest jeden, najlepiej wyrażony przez Wielką Poetkę, że:

"Każdy przecież początek
to tylko ciąg dalszy,
a księga zdarzeń
zawsze otwarta w połowie"

/W. Szymborska, Miłość od pierwszego wejrzenia/

 

A tymczasem czas szykować się na zabawę i zachować filozoficzne rozważania na inny czas.
Na huczne przyjęcia i małe domowe przyjątka polecam szybkie i pyszne koreczki-kanapeczki z tortilli. Aby je zrobić wystarczy odrobina fantazji i parę składników.

Ja z reguły smaruje tortille pszenne serkiem typu fromage, odrobiną kwaśnej śmietany z czosnkiem, kładę plasterki szynki, sałatę, pomidorki pokrojone w cienkie plastry i odsączone z pestek.

Kolejną wersją jest serek z chrzanem, sałata i wędzony łosoś:)

Tortille zawinąć, schłodzić i kroić w mniejsze lub większe kawałki.

Smacznego!



 

12:38, kocurekwkuchni
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 24 grudnia 2012

Wspaniałych, bajkowych, smacznych i przyjemnych Świąt Bożego Narodzenia

Życzy

Kocurek w Kuchni

 

14:14, kocurekwkuchni
Link Dodaj komentarz »

Makowce popieczone? Serniki schłodzone? Kapusta, rybki? U mamy na pewno moczka i siemieniotka, jako tradycyjne śląskie zupy już gotowe. Opowiem o nich innym razem, tymczasem dziś szybciutko- obiecany Rosomak - piekę go od zeszłego roku  - jest delikatny i kremowy. Idealne połączenie sernika  z makowcem. Przepis pochodzi z Kwestii Smaku.

Zapraszam i zmykam kończyć porządki:)

 

 

Masa makowa:

  • 430g masy makowej (może być gotowa z puszki)
  • 100g roztopionej gorzkiej czekolady
  • 1/2 szklanki mielonych migdałów
  • 1/2 szklanki wiórków kokosowych
  • 2 jajka
  • 1/2 łyżki mąki pszennej

Wszystkie składniki połączyć. Połowę masy równo ułożyć w wyłożonej papierem tortownicy o średnicy 20-22cm. Piec w temperaturz 175oC przez 13 minut. W tym czasie przygotować masę serową:

  • 500-600g sera trzykrotnie mielonego
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 100g roztopionej białej czekolady
  • 270g słodzonego mleka skondensowanego z puszki
  • 2 jajka

Ser wymieszać z mąką, następnie dodać resztę składników i miksować aż masa będzie jednolita.

Spód makowy wyciągnąć z piekarnika, ostrożnie wylać na niego połowę masy serowej, włożyć do pieca na kolejne 15 minut.

I znów wyciągnąć z piekarnika, bardzo ostrożnie na serze rozsmarować pozostały mak, piec 13 minut. Na górę położyć ostatnią warstwę sera i piec 15 minut.

Studzić w piekarniki z otworzonymi drzwiczkami. Gdy calkiem ostygnie górę oblać roztopioną czekoladą z łyżeczką masła.

 

Gotowe:) Smacznego!

 

 

12:32, kocurekwkuchni
Link Komentarze (1) »
niedziela, 23 grudnia 2012

Zaległości na blogu okropne. Święta za pasem, przepisy powinny się więc sypać jak z rękawa.. I faktycznie od czwartku z mojego piekarnika wyjechało już 9 ciast, tylko czasu na fotografowanie zabrakło. Obiecuję poprawę.

Rekompensatą za ten stan rzeczy niech będzie ON - odkryty w tym roku sernik makowo-kajmakowy podpił nasze serca. Jest po prostu idealny. I zdetronizował dotychczas królującego na świąteczno-noworocznym stole rosomaka, czyli torcik makowo-serowy (ktorego obiecuje jeszcze w tym roku na blogu).

Zobaczcie sami, a jeszcze lepiej - spróbujcie. Może jeszcze nie jest za późno, żeby ten sernik, zwany po domowemu Makajem zdobył Wasze uznanie podczas nadchodzących świąt?


Spód:

  • 100g kruchych ciasteczek
  • 50g krakersów
  • 30g masła
  • 1 łyżka cukru

Tortownicę o średnicy 24cm wyłożyć od spodu papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzać do 175oC

Masło roztopić. Ciasteczka i krakersy pokruszyć wałkiem lub zmielić w malakserze/blenderze. wymieszać w garnuszku z masłem i cukrem.Powstałą kruchą masę wysypać na dno tortownicy, wyrównać i delikatnie wygładzić łyżką.

Masa serowa:

  • 1000 g sera
  • 5 jajek
  • 150 g cukru
  • 1 łyżka mąki
  • 200 g masy makowej (może być kupna, z puszki)
  • 200 g masy kajmakowej
  • ewentualnie kilka kropel aromatu waniliowego lub rumowego
    

Ser zmiksować z cukrem, ciągle miksując dodawać po jednym jajku. dodać mąkę i aromat. Masę podzielić na dwie części, do jednej wmiksować masę makową, do drugiej kajmak, miksując tak długo, aby nie było kajmakowych grudek.

Na ciasteczkowy spód delikatnie wyłożyć łyżką ser z makiem, następnie również delikatnie część z kajamkiem.

Piec 70 minut, studzić w piekarniku z otwartymi drzwiami.

Gdy ostygnie przygotować polewę:

  • 1/3 szklanki śmietany 30% lub 36%
  • 170g kajmaku
  • 1,5 łyżeczki masła

Śmietanę podgrzewać z kajmakiem ciągle mieszając aż polewa będzie jednolita. Zdjąć z ognia, dodać masło i mieszać do rozpuszczenia.

Udekorować i chłodzić w lodówce kilka godzin, najlepiej całą noc.


Autorem przepisu jest sernikowy autorytet: Liska. A ja życzę smacznego!

23:56, kocurekwkuchni
Link Komentarze (2) »
niedziela, 16 grudnia 2012

Grudzień w pełni. Zima trochę kaprysi, jednych to cieszy, innych smuci. Ja przez skrócony czas nasłoneczniania jakaś bardziej zmęczona, więc i sił mniej i ochoty na świat.

Ostatnio musiałam jednak zapomnieć o zmęczeniu i marudzeniu, zakasać rękawy i zabrać się do dzieła. Okazja jakże ważna - piąte urodziny Laurusi - mojej pierwszej siostrzenicy. Wymarzyła sobie tort czekoladowo malinowy. Dziecięce marzenia trzeba spełniać, a te urodzinowe w szczególności.

Zapraszam zatem na różowo-czekoladową bombę (kaloryczną). Niestety, brak zdjęć słodkiego wnętrza. Ci, którzy robili kiedyś zdjęcia potraw i musieli kazać głodnym czekać, wiedzą dlaczego. Pozostali niech sobie wyobrażą, że ktoś podaje ciasto i nie pozwala go zjeść przez kolejne 15-20 minut ze względu na sesję fotograficzną:)


Ten tort to mój pierwszy kontakt masami plastycznymi. Jak komuś spieszno- przepis odradzam:) Nie wiem czy jeszcze porwę się kiedyś na gotowanie pianek... Może na piąte urodziny kolejnej siostrzenicy (czyli 12 grudnia 2017)?

Biszkopt rzucany:

Piekarnik rozgrzać do temperatury 170oC. Dno tortownicy o średnicy ok 22cm wyłożyć papierem do pieczenia, boków niczym nie smarować.

  • 5 jajek
  • 165g cukru
  • 125g mąki pszennej
  • 50g mąki ziemniaczanej

Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodawać powoli cukier. Nie przestając ubijać dodawać po jednym żółtku. Mąki pomieszać, przesiać i delikatnie wmieszać do jajek, uważając, aby piana nie opadła. Wlać do formy i piec 30-40 minut do "suchego patyczka).

Po upieczeniu wyciągnąć z piekarnika i opuścić je na podłogę z wysokości około pół metra. Włożyć do piekarnika i studzić przy uchylonych drzwiczkach.

 Krem czekoladowy:

  • 300g gorzkiej czekolady dobrej jakości
  • 150g masła
  • 3 jajka
  • 1/4 szklanki cukru

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, masło utrzeć. Białka oddzielić od żółtek i ubić na parze. Pod koniec ubijania dosypywać partiami cukier, następnie żółtka. Odstawić do ostygnięcia.

Do utartego masła dodać roztopioną i przestudzoną czekoladę, następnie masę jajeczną. Gdy krem będzie zbyt rzadki, włożyć go na chwilę do lodówki.

Ostudzony biszkopt przekroić na trzy blaty. Każdy nasączyć sokiem, albo wodą z cukrem i cytryną, smarować kremem, na każdym piętrze układać maliny ( o tej porze roku rozmrożone na ręczniku papierowym). Przed nałożeniem masy z marschmallows najlepiej posmarować kremem również górę i boki.


Masa marschmallows

  • 450g pianek marschmallows
  • 750g-1kg cukru pudru

Pianki rozpuścić na parze, dosypać około 500g cukru pudru i mieszać. Masę wyłożyć na podsypaną cukrem pudrem stolnicę/blat i wyrabiać dodając cukier aż przestanie się kleić. Uformować kulę, rozwałkować i przenieść na wałku na tort. U dołu odciąć nożykiem - najlepiej sprawdza się nożyk do pizzy.

Dekoracje cukrowe kupiłam (kuleczki zrobił On z masy piankowej, mi brakło cierpliwości) - masa z pianek doskonale nadaje się do formowania różnych różności, pod warunkiem, ze ma się trochę czasu.


Solenizantka była zadowolona. Życzę wszystkim słodkiego dnia!

 

Przepis pochodzi z MW:)

Kocurek w Kuchni


 



12:23, kocurekwkuchni
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 09 grudnia 2012

Zupa zrobiona i sfotografowana, kiedy jeszcze nie było zimno, ale dopiero teraz przyszedł jej czas tutaj, na blogu. Miała się pojawić wczoraj, ale przespałam większość dnia i wieczoru.

Aha, jeszcze się nie chwaliłam, że w minionym roku musiałam być wyjątkowo grzeczna, bo Święty przyniósł mi 6 grudnia wspaniale ciężki żeliwny garnek?

Pozdrawiam serdecznie i smacznej niedzieli!


20 dkg czerwonej soczewicy, 
1 cebula, 
1 marchewka, 
1 mała czerwona papryka, 
2 ząbki czosnku, 
1l bulionu, 
1 puszka pomidorów lub 3 pomidory obrane ze skórki i pokrojone, 
1 łyżka oleju, 
kolendra, proszek chilli, sól, pieprz

 

Cebulę i czosnek posiekać, podsmażyć na łyżce oleju. Dołożyć pokrojoną w kostkę paprykę i podsmażyć jeszcze 3-4 minuty. Wlać bulion, doprowadzić do wrzenia.

wsypać soczewicę i pokrojoną w kostkę marchewkę. Gotować około 15 minut. Dodać pomidory i gotować jeszcze 15 minut.

Gdy soczewica będzie gotowa, a zupa mocno gęsta, dodać do smaku kolendrę i chilli, blenderem zmiksować na gładki krem. Doprawić solą i pieprzem, podawać z odrobiną gęstej kwaśnej śmietany.




 

10:25, kocurekwkuchni
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 02 grudnia 2012

Dziwne, że pomarańcze z jednej strony kojarzą mi się z ciepłymi krajami, słońcem i klimatem południa, a jednak z drugiej strony jest to smak zimowych wieczorów i aromat śnieżnych i zimnych Świąt Bożego Narodzenia...

Postanowiłam wypróbować przepis na sernik pomarańczowy, inspirowana jedną z książek, które otrzymałam z UK. Zawsze lubiłam połączenie ciemnej czekolady i pomarańczy. Przepis wymaga jeszcze dopracowania, ale i tak smakował, więc postanowiłam go zamieścić na blogu, abyście przekonali się sami.


Bardzo kruche ciasto:

  • 250g przesianej mąki pszennej
  • 175g zimnego masła pokrojonego w kosteczki
  • 50g roztopionego masła
  • 150g cukru
  • 3 łyżki kakao

Rozgrzać piekarnik do 180oC

Masło rozgnieść szybko palcami z mąką, dodać cukier i kakao, jeszcze raz szybko zagnieść, dolać przestudzone roztopione masło. i wymieszać. (ciasto najlepiej robić w malakserze, ale ja owego nie posiadam)

Ciastem wyłożyć wysmarowaną masłem i wyłożoną papierem torownicę o średnicy 23-24cm. Piec około 35 minut uważając, aby ciasto się nie przypaliło, bo będzie gorzkie w smaku.

Wyciągnąć z piekarnika i wystudzić.

Temperaturę w piekarniku zmniejszyć do 155oC.

Przygotować masę serową:

  • 1kg sera trzykrotnie mielonego
  • 4 duże jajka
  • 220g cukru
  • cukier waniliowy
  • 3 łyżki mąki kukurydzianej
  • 2 pomarańcze

Pomarańcze sparzyć, osuszyć, zetrzeć skórkę na drobnych oczkach tarki (tylko pomarańczową część), wycisnąć sok.

Ser zmiksować z cukrem i cukrem waniliowym, wbijać po jednym jajku nadal miksując, dosypać mąkę, na koniec skórkę i sok z pomarańczy.

Wylać na upieczony spód, włożyć do piekarnika i piec około 1h45minut. Po upieczeniu otworzyć drzwiczki piekarnika aż sernik całkowicie wystygnie, potem chłodzić kilka godzin w lodówce.

Ozdobić wedle życzenia, moim zdaniem najbardziej pasują czekolada gorzka lub deserowa:)

A moje plany na następny raz, żeby sernik miał trochę lżejszy, mniej zbity smak, następnym razem zamiast 250g białego sera dodam mascarpone, lub całość "załagodzę" kremówką.

Smacznego

19:38, kocurekwkuchni
Link Komentarze (6) »