Tak po prostu, przy kuchennym stole...
Durszlak.pl Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl Akcja: Nie kradnij zdjęć!
RSS
niedziela, 30 czerwca 2013

Mówią, że wszystko co dobre szybko się kończy. Ale żeby aż tak szybko? To nieprzyzwoite!!

Po dwóch tygodniach odpoczynku w cudownej Chorwacji jutro wracam za biurko.

Chorwacja nie przestaje zachwycać i w przededniu jej wejścia do Unii Europejskiej mogę tyko wyrazić nadzieję, że nie odbędzie się to ze szkodą dla tego pięknego kraju i nie wyrosną tam miasteczka molochów hotelowych niszczące dzikie wyspy i wysepki.

W Splicie nasze nogi maszerowały po labiryntach uliczek, a w akompaniamencie nasze kiszki zaczęły grać marsza.. Wtedy los zaprowadził nas prosto do tej jaskini rozpusty:

 

Creme de la Creme... Przyciągnęło mnie jak magnes. I wejście tam było błogosławieństwem. Co ja Wam będę zresztą pisać, sami zobaczcie. Zbyt dużo nie daliśmy rady, ale wszystko, czego kosztowaliśmy rozpływało się w ustach, smaki, do których tęskniliśmy potem już do końca wyjazdu.


Jeśli kiedyś będziecie w Splicie, koniecznie zajrzyjcie. Ceny nie odbiegają tam od cen w polskich kawiarniach, a smak jest po prostu niebiański.

Kosztowałam oczywiście Ćevapi z Ajvarem:


 

pierwszy raz jadlam tak dobrrze przyrządzoonego steka z tuńczyka:

i przede wszystkim- robiłam NIC (poza podziwianiem cudownych widoków), za czym tęskniłam od dwóch lat.


Przez wakacje nieco umknął mi sezon truskawkowy w Polsce, ale już niebawem na blogu moja różana Pavlova z truskawkami, więc jeszcze nic straconego.

Tymczasem pozdrawiam i wracam już za momencik.

23:41, kocurekwkuchni
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 09 czerwca 2013

Możemy cieszyć się już polskimi truskawkami - macie jakieś ulubione dania, czy po prostu truskawki w czystej postaci?

Ja zaczynam eksperymentować. Mam nadzieję, że to dopiero początek długiego truskawkowego sezonu:)

Dziś proponuje ciasto lekkie, łatwe i w miarę szybkie do zrobienia. Upieczone na wczorajszy wieczór, prawie zapomniane w ferworze przepychanek kolejkowych (Pan tu nie stał!!). Podane więc dopiero koło 23, przez gości komplementowane, zjedzone.


Próbujcie, testujcie, oryginalny przepis znalazłam w internecie, przepisałam i niestety zagubiłam gdzieś w sieci źródło. W oryginale było z brzoskwiniami i pojawiło się jako jedno z szybkich ciast owocowych na stronie głównej gazeta.pl.

 

Potrzeba tylko:

  • 1 kostka masła - roztopiona i przestudzona
  • 4 jajka
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 szklanka mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 budynie (smak jaki Wam się marzy-u mnie śmietankowe) ugotowane według przepisu i ostudzone
  • 40dkg truskawek lub dowolne owoce - pierwszy raz zrobiłam to ciasto z ananasem z puszki.

 

Piekarnik rozgrzać do 180oC. Małą formę (u mnie 28x24cm) wysmarować masłem (można dodatkowo wyłożyć papierem do pieczenia)

Krótko utrzeć/zmiksować jajka, cukier, mąki i proszek do pieczenia. Trochę ponad połowę ciasta rozsmarować na blasze, wyłożyć budyń i owoce, na górze rozsmarować pozostałą część ciasta - nie musi być równo.

Piec około 45 minut. Wystudzić- konsumować, cieszyć się smakiem, dzielić się radością jedzenia.