Tak po prostu, przy kuchennym stole...
Durszlak.pl Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl Akcja: Nie kradnij zdjęć!
RSS
sobota, 27 września 2014

Ugotowałam ciasto. Pierwszy raz w życiu:) Z braku możliwości pieczenia sięgam po dziwne przepisy- tym razem kasza manna ze śliwkami.

Myślę, że jak moje łobuzy urosną, to w ten sposób będę mogła przemycić im do diety owoce, mleko i kaszę. Póki co płynnie przechodzimy z kolek do ząbkowania, więc przynajmniej nie mam okazji do nudy i lenistwa - zdrowo podobno - hartuje ducha:)
I choć czasem padam i mam dosyć, to nie zamieniłabym tego życia z Huncwotami na żadne inne. Lubię być mamą.

Wracając do ciasta - w Internecie aż roi się od przepisów na masę z kaszy - wszędzie podobne proporcje. Masa śliwkowa to moja inwencja, bo w domu pojawiło się trochę węgierek z Buska (jeszcze raz dziękuję wirtualnie).


Polecam bo robi się szybko i smakuje super:

  • ok 100g herbatników
  • 1l mleka
  • 1szklanka kaszy manny
  • 1 szklanka cukru+3 łyżki
  • 1 kostka masła
  • 1 cukier waniliowy 
  • 600g śliwek
  • 1/2 szklanki zimnej wody
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej

Fomę ok 23x26cm wyłożyć folią spożywczą. Dno wyłożyć herbatnikami.

Mleko zagotować ze szklanką cukru, cukrem waniliowym i masłem. Wsypać pomału kaszę mieszając rózgą. Gotować jeszcze 2-3 minuty. Gęstą ciepłą masę wylać na herbatniki i wyrównać.

Śliwki umć, usunąć pestki. Podsmażyć kilka minut z 3 łyżkami cukru. Zmiksować (ja zrobiłam to blenderem) - podgrzać do zagotowania. Mąkę rozmieszać w wodzie, wlać do gotujących się śliwek i gotować minutę. Wlać na kaszę, wyrównać i zostawić do ostygnięcia.

Gotowe:) 

wtorek, 23 września 2014

Piekarnik nadal nie działa. A ja z chłopakami spędziłam tydzień w Katwicach, więc nawet nie zabrałam się za to, żeby szukać fachowców od napraw. Ale jako, że ciocia Ania zaprosiła na obiad, szybko zrobiliśmy sernik na zimno wg przepisu z MW

Wyszedł super, a co więcej, zrobienie go zajmuje naprawdę niewiele czasu (pod warunkiem posiadania blendera).

Tak więc zapraszam do próbowania.


Na tortownicę o średnicy 22-24cm:

  • 500g białego zmielonego sera
  • 7 bananów
  • 90g cukru pudru
  • 4 łyżeczki żelatyny
  • 50ml wody
  • sok z połówki cytryny
  • 2 galaretki cytrynowe rozpuszczone w połowie wody z przepisu na opakowaniu

 

Żelatynę w małym garnuszku zalać wodą i zostawić 10 minut do napęcznienia. Następnie podgrzać, nie gotować. Zdjąć z palnika, aby trochę przestygła.

Ser utrzeć z cukrem pudrem.


4 banany zmiksować/zblendować (jest takie słowo?) z sokiem z cytryny. Gładką masę bananową zmiksować z serem. Następnie kilka łyżek masy serowo-bananowej przełożyć do garnuszka z żelatyną i dokładnie wymieszać, wlać do sernika i dokładnie wymieszać.

Sernik przełożyć do tortownicy (dno wyłożyć wcześniej papierem).

Dwa banany obrać, przekroić wzdłuż i włożyć do masy.

Schłodzić w lodówce. Ostatniego banana pokroić na plasterki i udekorować werzch, następnie zalać tężejącą galaretką.

Schłodzić kilka godzin w lodówce. I gotowe. Kolejny niezawodny przepis z Moich Wypieków!

 

 

 

 

czwartek, 11 września 2014

Miał tu już dawno pojawić się wpis z cyklu: smaki dzieciństwa, odcinek: Działkowiec . Wpis nawet mam gotowy.

Tylko działkowiec powędrował do kosza na śmieci, ponieważ - tutaj największy mój dramat - zepsuł misię piekarnik!

Będąc więc na wakacjach korzystałam z dzialającego piekarnika i znalezionej w gościnnej kuchni sterty jeżyn - Gin - dziękuję za przepis. Oto ona: tarta z kremem chałwowym i jeżynami, przepis minimalnie zmodyfikowany. 

Wakacje się skończyły, powoli czuć już jesień - jest coś takiego jesiennego w powietrzu, prawda? I nie mówię tu tylko o sławnym krakowskim smogu...

 Tymczasem czekając na nowy piekarnik raz jeszcze zapraszam na wspomnienie wakacji, mojemu dziecku się podbało. Ciekawe kiedy skosztuje tych maminych wypieków?


kruchy spód tarty
 
  • 230 g mąki pszennej
  • 20 g kakao
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 150 g zimnego masła
  • 2 żółtka 
masa serowo-chałwowa
 
  • 200 g chałwy waniliowej
  • 250 g serków można użyć mascarpone albo homogenizowanego- ja użyłam resztek z lodówki: homogenizowany, ricotta i bieluch
  • 2 jajka
  • 3 łyżki proszku budyniu waniliowego
  • 2 łyżki cukru
  • 100 ml śmietany kremówki (36%)

owocowa góra:
 

  • 400 g jeżyn
  • 150 ml zimnej wody
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 4 łyżki  cukru
  • 2 łyżki soku z cytryny

 

Ze składników na spod zagnieść kruche ciasto. Formę na tartę wysmarować masłem, wylepić ciastem, przykryć folią spożyczą i wożyć do lodówki na 30 minut.

Piekarnik rozgrzać do temperatury 185oC. Na ciasto wyłożyć papier do pieczenia i obciążyć np. fasolą albo ryżem. Podpiekać 15 minut. Ściągnąć papier i obciążenie i piec jeszcze 7 minut.


Wszystkie składniki na masę serowo-chałwową zmiksować i wylać na podpieczony spód. Piec w temperaturze 180oC około 30 minut.

Na koniec owoce: Połowę wody zagotować z cukrem, wrzucić jerzyny i gotować kilka minut. W pozostałej wodzie rozmieszać mąkę, wlać powoli do gotujących się owoców i gotować kolejną chwilę, aż masa zgęstnieje.

Gdy masa przestygnie wlać na tartę, chłodzić w lodówce kilka godzin, najlepiej całą noc.

Smacznego:)

 

13:34, kocurekwkuchni
Link Komentarze (2) »